Ponad pół wieku temu doszło w Stanach Zjednoczonych (a mianowicie w Nowym Jorku) do powstania stowarzyszenia o nazwie Strażnicy Wagi, którego założycielką była, nieżyjąca już Jean Nidetch. Grupa ta, jak łatwo wywnioskować z jej nazwy od początku swojego istnienia, aż do teraz (ponieważ ciągle jest aktywna) zajmuje się propagowaniem zdrowego stylu życia ze szczególnym uwzględnieniem jego aspektu, jakim jest odżywianie. Członkowie frakcji starają się promować poprawny styl jedzenia, który prowadzi do utrzymywania optymalnej masy ciała i zbijania jej, jeśli zaczyna przekraczać akceptowalne normy. Jednym z osiągnięć liderki wspomnianego ruchu jest opracowanie własnej diety. Nazywana po prostu dietą Strażników Wagi dieta punktowa opiera się, jak wskazuje to określenie nie na liczeniu kalorii, co jest częste w relacji do innych kuracji tego rodzaju, ale na liczeniu punktów. Chcąc przestrzegać opisywanej metody konsumpcji, nie trzeba rezygnować z jakichkolwiek produktów żywieniowych, ale należy pamiętać, że każdy z nich posiada (sumującą się codziennie) określoną wartość punktową, której nie wolno przekroczyć.

Zastanawiając się nad przejściem na dietę Strażników Wagi, można zadać sobie pytanie, ile punktów przysługuje danej osobie? Wyliczenie to jest dosyć proste i dokonuje się go na podstawie zdefiniowania indywidualnych cech pacjenta. Otóż, trzeba dodać do siebie wartości punktowe wynikające z płci (kobiety mają po 7 pkt, mężczyźni po 15), wieku (wartość maleje wraz z upływem lat – 18-65  i waha się od 5 do 1), wagi (ilość punktów wyznacza pierwsza jej cyfra), wzrostu (1 lub 2 pkt w zależności od tego, czy kuracjusz jest wyższy czy niższy niż 160 cm), aktywności fizycznej (im większa tym wartość punktowa wyższa; 0-6) oraz faktu, czy celem jest schudnięcie (0 pkt) czy też zatrzymanie wagi (4 pkt).

Jeśli chodzi o ilości punktów przypisane do konkretnych składników pokarmowych, kiedyś ów podział wyglądał zgoła inaczej. Dieta Strażników Wagi opierała go nie o punkty, a o grupy kolorów – zieloną, żółtą oraz czerwoną. Jak łatwo wywnioskować, zielona to produkty rekomendowane, żółta średniowskazane, a tych z czerwonej należy unikać. Obecnie klasyfikacja odeszła do lamusa, ale wartości punktowe danych produktów nadal na niej bazują. Żywność zielona (0 pkt) to przede wszystkim warzywa (lecz nie strączkowe) i owoce (oprócz bananów i awokado), a także zboża i delikatne wędliny, kategoria żółta (2-5 pkt) to chude mięsa, ryby, ziemniaki i nietłusty nabiał, a czerwona (6-10,5 pkt) – tłuste mięsa i nabiał oraz wyroby cukiernicze i alkohol.

Dobrze jest wiedzieć, że nie naruszając zasad diety punktowej, można każdego dnia „odłożyć” 4 punkty do wykorzystania w ciągu tygodnia. Jest to przydatne w sytuacji, gdy np. planujemy jakąś uroczystość.

Opisywana kuracja wydaje się dobrym pomysłem dla każdego, kto chce bez zdrowotnych konsekwencji stracić na wadze. Nie jest zbyt surowa, a jej wynalazcy podnoszą, iż dzięki jej wdrożeniu można w kwartał schudnąć nawet o 1/10 pierwotnej masy.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDieta Lekkostrawna
Następny artykułDieta Atkinsa
DietaSOS
Najciekawsze publikacje dotyczące konkretnych diet a także porady umożliwiające skuteczne i bezpieczne odchudzanie i wiele innych ciekawych informacji przydatnych dla osób które szczupłą i dobrze zbudowaną sylwetką interesują się od dłuższego czasu jak i dla tych, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w temacie FIT i pochodnych.